Od jakiegoś czasu polictycy z różnych stron przekonują polską emigrację do powrotu do Ojczyzny. Ostatnio przekonania stają cię częstsze i silniejsze. Tylko czy ma to sens?
Do napisania tego postu ostatecznie natchnął mnie Jarosław 'prezes' Kaczyński. W internecie pojawił się artykuł, w którym pisane jest o liście, w którym Pan Kaczyński zwraca się do polskiej emigracji w Wielkiej Brytanii. Nie jest to zwykły list tylko proźba o powrót. A żeby było lepiej list będzie przeczytany dziś (tj 18 stycznia) w Londynie podczas spotkania z Polonią w Anglii.
"Polska potrzebuje waszych talentów i doświadczenia, potrzebuje waszej energii zdobytej poprzez pobyt w jednym z ważniejszych centrów współczesnego świata. W mojej opinii powinniście być naturalnymi ambasadorami spraw polskich. Bogactwem, z którego Polska musi nauczyć się odpowiednio korzystać."
Pisze Jarek w swoim liście
(źródła: TVN24, Polskie Radio, Gazeta.pl)
![]() |
twitter: @sikorskiradek |
Nie można ukryć, iż Polacy coraz częściej myślą o powrocie, nawet mi przeszło to przez głowę. Tylko tak jak wszyscy zadałem sobie pytanie: 'Po co?' i natychmiast zmieniłem zdanie.
Praca, a raczej płaca w Polsce to jakaś paranoja. Znacie realnia: Dupisz za 1200zł miesięcznie na jakiejś gównianej umowie, która nawet nie gwarantuje urlopu.
![]() |
dziennikustaw.gov.pl/du/2013/1074/D2013000107401.pdf |
Wynajem mieszkania to około 500 zł, media to koszt około 200zł, trzeba mieć telefon jakiś i internet: 150zł, dobrze by było mieć samochód a to wydatek rzędu 300zł i zostaje nam 87 zł na przeżycie. Ja pierdole! Nawet bez tego samochodu ciężko jest przetrwać cały miesiąc. 387 zł na wyżywienie, ubranie drobne przyjemności to GÓWNO a nie pieniądz.
Ktoś wspomina o oszczędzaniu? O kasie na wakacje? Nie Ma!
Drodzy politycy, chcecie ściągnąć rodaków do Polski podnieście minimum do 5000zł. Zmniejszcie koszta życia; ceny usług i towarów i mogę wracać. Nawet jutro.
Z Poważaniem Polak za granicą.
I niestety wspomniane przez ciebie koszty mieszkania to koszty mieszkania po podziale na kilku współlokatorów, chyba że uda się komuś znaleźć mieszkanie dla jednej osoby w takiej cenie (chociaż nie mam pojęcia czy się da) i nawet licząc bilet miesięczny zamiast kosztów samochodu pozostaje chyba żyć wodą i powietrzem.
OdpowiedzUsuń500 zł za mieszkanie? Ja za tyle widziałam ostatnio pokoje dla studentów, a jeśli jakas kawalerka się znalazła to do generalnego remontu, bo to ruina. Chodziły ploty, że mają podnieść stawkę minimalną do 10 zł, ale idę o zakład, że równocześnie z tym wzrosną koszty utrzymania, podatki czy cokolwiek innego. Polacy - bądźcie mądrzejsi - nie wracajcie.
OdpowiedzUsuń500 zł za mieszkanie? Ja tyle płacę z rachunkami za mój studencki pokój (a jest nas 5 na mieszkaniu)!
OdpowiedzUsuńMieszkania za 500 zł się nie wynajmie... chyba, że jakiś mały pokoik. Jeszcze trochę, a będziemy pracować za miskę ryżu.
OdpowiedzUsuńO tym powrocie Polaków do kraju to już od paru lat gadają, szkoda tylko, że nic w tym kierunku nie robią...
OdpowiedzUsuńDOKŁADNIE!:) przecież tu się nie da normalnie funkcjonować :)
OdpowiedzUsuńJa mam to szczęście, że dobrze i godnie żyje, lecz nie w kazdej rodzinie jest tak przyjemnie. Oczywiście, zawsze może byc lepiej, porównując inne kraje. Ale gdy widzę, ze wielu rodzinom ciezko znaleźć pieniadze na najważniejsze potrzeby to skręca mnie ze złości. Po co maja dawac obywatelom, po co im ułatwiać skoro można te pieniądze zgarnąć dla siebie? Niech ceny rosną, płaca maleje a a politycy beda sobie żyć jak królowie majac wszystko gdzieś. ..
OdpowiedzUsuńA młodzi ludzie jeszcze bedacy na utrzymaniu rodziców martwią się o to, czy znajdą pracę. Ja tez sie boje, bo humanisci latwo nie mają :D
Usuń500zł za wynajem mieszkania? Łaskawy jesteś, ale chyba myślisz o pokoju;) Politycy żyją w swoim świecie, więc powodzenia im w tej baśni.
OdpowiedzUsuńrzeczywiście, te wydatki są przecież jeeeeeszcze większe...
Usuńrzeczywiście, ja tu z pracą dorywczą jako biedna studentka zarabiam więcej niż krajowe minimum w Polsce. i mam teraz dorabiać w Warszawie za 5 zł na godzinę? nie :C
OdpowiedzUsuńA ja, paradoksalnie nie chcę z Polski nigdy wyjeżdżać. Ktoś tu zostać musi :)
OdpowiedzUsuńKoszty mieszkania bardzo zaniżyłeś, no chyba że liczyłeś jakąś kanciapkę na wspólnym mieszkaniu ze studentami. Wcale się nie dziwię że postanowiłeś zostać zresztą sama Ci się starałam pomysł powrotu wyperswadować. Jest ciężko na maksa. Tak jak piszesz chcą powrotu młodych ludzi niech podniosą stawki wynagrodzenia i obniżą ceny! Inaczej niech się nie dziwią że szkolą młodych fachowców z pomysłami i potencjałem którzy uciekają na zachód by po prostu żyć normalnie. Pamiętam jak jakiś czas temu pracując w korpo zarabiałam tyle że jak popłaciłam za chatę, telefon i sieciówkę to ledwo mi na żarcie starczało. Po miesiącu tyrania w nerwowej atmosferze zostawało mi całe 20 zł na przyjemności. Płakać mi się chciało!
OdpowiedzUsuńże tak zapytam jak Ty: po co mają tu wracać? Do czego? przecież tu nic nie ma, a o pracę trudno chyba szczególnie młodym. wymagają od nas doświadczenia, ale skąd można je mieć gdy nikt Cię nie zatrudnia. jak żyjesz na własną rękę to fakt cholernie trudno się utrzymać.
OdpowiedzUsuń