Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydarzenie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydarzenie. Pokaż wszystkie posty

sobota, 18 stycznia 2014

"Polacy wracajcie!" Politycy! Po co ta szopka?


Od jakiegoś czasu polictycy z różnych stron przekonują polską emigrację do powrotu do Ojczyzny. Ostatnio przekonania stają cię częstsze i silniejsze. Tylko czy ma to sens?

         Do napisania tego postu ostatecznie natchnął mnie Jarosław 'prezes' Kaczyński. W internecie pojawił się artykuł, w którym pisane jest o liście, w którym Pan Kaczyński zwraca się do polskiej emigracji w Wielkiej Brytanii. Nie jest to zwykły list tylko proźba o powrót. A żeby było lepiej list będzie przeczytany dziś (tj 18 stycznia) w Londynie podczas spotkania z Polonią w Anglii.
"Polska potrzebuje waszych talentów i doświadczenia, potrzebuje waszej energii zdobytej poprzez pobyt w jednym z ważniejszych centrów współczesnego świata. W mojej opinii powinniście być naturalnymi ambasadorami spraw polskich. Bogactwem, z którego Polska musi nauczyć się odpowiednio korzystać."
Pisze Jarek w swoim liście
(źródła: TVN24, Polskie Radio, Gazeta.pl)

twitter: @sikorskiradek
Jakiś czas temu w tej sprawie odzywał się też Radek Sikorski w związku z przebojami i wymysłami premiera Wielkiej Brytanii - Davida Camerona. To, że 'CaMORON' chciał zabronić Polakom pobierać zasiłki na dzieci w UK to temat osobny. Były telefoniczne rozmowy dwóch polityków, były artykuły w polskiej i brytyjskiej prasie.  Ogólnie było głośno

Nie można ukryć, iż Polacy coraz częściej myślą o powrocie, nawet mi przeszło to przez głowę. Tylko tak jak wszyscy zadałem sobie pytanie: 'Po co?' i natychmiast zmieniłem zdanie.

Praca, a raczej płaca w Polsce to jakaś paranoja. Znacie realnia: Dupisz za 1200zł miesięcznie na jakiejś gównianej umowie, która nawet nie gwarantuje urlopu.

dziennikustaw.gov.pl/du/2013/1074/D2013000107401.pdf
Rzeczywistość jest cieżka i w Polsce NIE DA się przeżyć samemu za krajowe minimum: Wystarczy policzyć: Ustawowa płaca minimalna w Posce to 1680 brutto.

Wynajem mieszkania to około 500 zł, media to koszt około 200zł, trzeba mieć telefon jakiś i internet: 150zł, dobrze by było mieć samochód a to wydatek rzędu 300zł i zostaje nam 87 zł na przeżycie. Ja pierdole! Nawet bez tego samochodu ciężko jest przetrwać cały miesiąc. 387 zł na wyżywienie, ubranie drobne przyjemności to GÓWNO a nie pieniądz.
Ktoś wspomina o oszczędzaniu? O kasie na wakacje? Nie Ma!










Drodzy politycy, chcecie ściągnąć rodaków do Polski podnieście minimum do 5000zł. Zmniejszcie koszta życia; ceny usług i towarów i mogę wracać. Nawet jutro.
Z Poważaniem Polak za granicą.

czwartek, 8 sierpnia 2013

Z krzyżami wielki problem.

Witam.
 Jako 'zawodowy' użytkownik facebooka udzielam się na fanpage'ach. Na jednych mniej na jednych bardziej. Jest jeden fanpage: "Sfotografuj Policjanta" który odwiedzam i czytam codziennie. Nie tylko dlatego by pośmiać się z gliniarzy czy coś, tylko dlatego, że w**rwia mnie nieziemsko łamanie prawa przez tych, którzy tego prawa pilnują (powinni pilnować) Profil ten już nie raz pociągnął do odpowiedzialności policjantów łamiących prawo, łamiąc powszechny stereotyp, że policja jest bez karna i może robić co chce. 

          Dziś rano pojawił się wpis, który wywołał niezłą dyskusję. Największą w historii tego fanpage. Otóż nowy pan komendant radomskiej policji zdejmuje krzyże z Komendy Miejskiej Policji w Radomiu i nakazał zdjęcie tego symbolu również z podlegających jej komisariatów. 
Info w mediach: Onet.pl: "Nasz Dziennik": komendant wyrzuca krzyże , wyborcza.pl:  Anonimowi policjanci z Radomia: Jest grubiański i w dodatku nie wierzy w Boga, wpolityce.pl: Komendant Szwalbe "palikotyzuje" policję w Radomiu.

I się zaczęło... 
Okazuje się, że większość naszego społeczeństwa jest ZA ściągnięciem krzyży. Nie tylko z komisariatów ale i z innych miejsc publicznych: szkół, szpitali, urzędów. Ludzie mówią, że mają dość wtrącania się kościoła w 'sprawy państwa'. Powszechnie wiadomo, że kto zebrał najwięcej 'lajków' tego odpowiedź jest najtrafniejsza tak więc pozwólcie, że zacytuję te pierwsze trzy: 

Przecież to komenda a nie kościół. We wszystkich miejscach publicznych, nie będących miejscem kultu religijnego, powinno się zdjąć emblematy religijne z widoku (a religia powinna ze szkoły wrócić do kościoła gdzie jej miejsce). Nie miesza się życia duchowego z codziennością i nie dyskryminuje innych religii faworyzując jedną z nich! To tyle. 
~Ela M.K.

Zrozummy chłopa. Może Pan Szwalbe jest innego wyznania... Niemniej jednak ma pełne prawo do takiego działania. Konstytucja RP jest w tej kwestii jest tak skonstruowana i już. Polska jest państwem świeckim, a nie zakonem. 
Z resztą pomysł wieszania krzyży w każdych miejscach czy to publicznych (Urzędach, szpitalach, szkołach, itp) czy nie jest chore. Powieśmy raczej naszego dumnego Orła Białego, godło nasze piękne, a nie te krzyże wszędzie...

~Shemeek S.M.

 Państwo jest świeckie i Komendant ma pełne prawo podparte konstytucją by usunąć krzyże z komendy, a także namawiać do nie wybierania się na pielgrzymki. Tak jak jedni namawiają na wyjazd tak takie same prawo mają ci co się z tym nie zgadzają. Również zarzut, że nie wierzy w Boga. Ma również takie prawo, a raczej jest to wymagane od urzędnika państwowego na takich poziomie i to jeszcze w służbach porządkowych. Wiadomo przynajmniej, że nie przymknie oka na ekscesy księży w swojej okolicy.
~Paweł Z.

  PROSTE 



Jest dużo komentarzy typu: co komu przeszkadza krzyżyk na ścianie? Faktycznie większość ma wyjebane na to i są to w szczególności Chrześcijanie i Ateiści, ale wyznawców innej wiary kole to po oczach, uwierzcie. 

Ciekawym jest, że jakiś rok temu gdy poseł Janusz Palikot wyszedł ze swoim projektem ustawy mówiącej o ściągnięciu krzyży z miejsc publicznych naród się zbuntował, w sejmie za ustawą poza Ruchem Palikota zagłosowało jeszcze 12 posłów PO czyli garstka. Ludzie się cieszyli, że projekt nie wszedł bo grubo ponad 70% społeczeństwa było przeciwna temu pomysłowi. A dziś? Coś czuję, że gdyby ktoś zorganizował ogólnopolską ankietę w tej sprawie wynik byłby całkiem inny niż ten z przed roku. Czasy się zmieniają. 

Moje zdanie jest takie: zdjąć krzyże i powiesić godło. albo... powiesić obok krzyża żydowską Gwiazdę Dawida, islamski Półksiężyc, buddyjskie Koło Dharmy, i hinduskie Om. Albo wszyscy albo nikt ;) 

Jakie jest Wasze zdanie na ten temat? Zwisa Wam to, jesteście przeciwnikami, czy  raczej obrońcami krzyża? 

sobota, 23 marca 2013

Mniej niż zero. Po meczu Polska - Ukraina


             To to wczoraj stało się na "Stadionie Narodowym" praktycznie skreśliło reprezentację Polski z mundialu w  Brazylii 2014. Porażka w wielkim stylu (a raczej zwycięstwo Ukrainy w wielkim stylu!) przed własną publicznością; Przed 53 tysiącami wiernych, biało-czerwonych kibiców.  Natężenie gwizdów po meczu zaś dobitnie oceniło grę naszych 'orłów' i całą sytuację polskiej piłki nożnej.
1:3 to niezwykle kompromitujący wynik ale w tym spotkaniu w pełni zasłużony. W PEŁNI. Długo nie pamiętam sytuacji kiedy to gospodarze faworyci tracą dwie bramki w siedmiu pierwszych minutach spotkania... Co się stało tego nie wie nikt, aczkolwiek pewne jest że 'Żółto Błękitni' (ukr. Жовто-блакитнi <Żowto Blakiytni>), mówiąc językiem żargonu: zamieszali nami jak gówno w betoniarce.
Mieliśmy piękne marzenia by nasza Reprezentacja grała tak jak za dawnych czasów ale każdy mający trochę własnej inteligencji, spostrzegawcze oko i szczyptę wiedzy zwróciłby uwagę, że to są marzenia nie do spełnienia. Nie chcę porównywać do Polski innych reprezentacji w naszej grupie więc skupmy się na Polsce:

            Polski futbol to nieuleczalnie chory pacjent z przerzutami. Chory na niedouczenie, bezmyślnośc i całkowity brak aspiracji. Po meczu na konferencji jeden z dziennikarzy zapytał Михайла Фоменке <Michaiła Formenkę> (świeżo upieczonego trenera Ukraińskiej Reprezentacji Narodowej) jak w tak krótkim czasie zdołał na nowo zbudować zespół i podnieść go z kolan, nowy trener oświadczył: że właściwie to nic nie musiał robić, bo piłkarze sami czuli, że są coś winni kibicom.
Najwyraźniej polscy piłkarze tego nie czuli chodź po klęsce na EURO2012 przysięgali coś innego.


           Polski kibic jednak miał prawo marzyć bo jak nie teraz to, kurde: KIEDY? Polska kadra od jakiegoś czasu przestała być zbieraniną kopaczy wycierających ławkę w przeciętnych europejskich klubach stając się grupą robiących w Europie świetne kariery. Tymczasem kiedy nasze kreatywne gwiazdy pełniące rolę podstawowych czy nawet niezastąpionych graczy swoich teamów w Bundeslidze, Ligue 1, Serie A czy Premier Leauge przyjeżdżają na zgrupowanie reprezentacji dopada ich syndrom bezradności z lat minionych i sami nie mogą się dopatrzyć w swojej grze nie tylko ładu i składu ale nawet ambicji (o czym wspomniał wczoraj po meczu A. Boruc)
Niektórzy są zwolennikami tezy, że wszystkich zmanierowanych gwiazdorów powinno się rozpędzić na cztery wiatry a dać szansę młodym ambitnym chłopakom z naszej rodzimej Ekstraklasy. Teza ta jest po prostu absurdalna. Przez 45 minut zastanawiałem się: Co na murawie robią Maciek Rybus i Radek Majewski? Odpowiedź dostałem w 45 minucie kiedy to w ich miejsce zobaczyłem tak samo bezproduktywnych, kopiących się w czoło Ludovica Obraniaka i  Kubę Koseckiego, który strzela w Ekstraklasie tyle bramek co C.Ronaldo w Primera Division.

           Ukraina: piłka nożna na europejskim poziomie na Ukrainie to codzienność. 4 kluby w europejskich pucharach: Szachtar Donieck, Metalist Charków, Dynamo Kijów i Dnipro Dnipropiertowsk. To jest tam normalnością, dla piłkarzy polskiej ligi: spełnieniem największych marzeń. Jednakże jak?, skoro ci najlepsi uciekają z Ekstraklasy gdzie pieprz rośnie. Np. SuperTalent A. Milik z Górnika Zabrze do Bayernu Leverkusen gdzie zawodowo grzeje ławę i woli faktycznie grzać ławę w Niemczech niż strzelać w Polsce. W końcu tam dostaje za to 16 razy więcej.
Robert Lewandowski? Nie zgodzę się na publiczne lego linczowanie  król strzelców jednej z najlepszych lig w Europie. W kadrze ponad 1000 minut bez bramki. Każdy inny na jego miejscu czekał by 3000.
Problem jest większy: Naszej drużynie brakuje podstawowych atrybutów drużyny.

          Taplajmy się więc dalej w polskim geniuszu futbolowym, żyjmy sukcesami sprzed 30 lat, pielęgnujmy narodową dumę, wymachujmy szabelką. Zobaczymy gdzie wylądujemy? Trzeba spaść na dno, żeby się od niego odbić? Tyle, że po eliminacjach mundialu w RPA, gdzie reprezentacja Polski wyprzedziła tylko San Marino, po klęsce na Euro 2012 i po wczorajszym laniu na pięknym, nowoczesnym i wypełnionym po brzegi (mimo mrozu) Stadionie Narodowym można przypuszczać, że dno jest już gdzieś nad nami. Chorobliwi romantycy widzą tam jednak ciągle błękit nieba. I nawet przeraźliwe gwizdy, takie jak wczoraj, im tego nie odbiorą. 

 NIC SIĘ NIE STAŁO - Ukraina 1:3

z poważaniem
s.